sobota, 15 października 2011

Tak dawno nie pisałam, że sama nie wiem od czego zacząć.
Od dwóch miesięcy bez przerwy towarzyszą nam choroby - najpierw Natalia przeziębiona, zaraz za nią Adrian, on wyzdrowiał,  ona znów złapała liszajca- kolejny antybiotyk, tym razem i Adrian się zaraził ale jemu wystarczyło smarowanie maścią Baktroban. Pediatra stwierdziła że prawdopodobnie ktoś z bliskiego otoczenia ma tą bakterię w sobie a u starszych osób to nie daje żadnych objawów i zasugerowała że pewnie któraś babcia może mieć nie wyleczone zęby, całuje dziecko i zaraża.
Przez 2 tygodnie ja byłam chora  a teraz znów Natalia. Na razie bez antybiotyku ale widzę że kaszel się nasila więc pewnie w poniedziałek znów pójdziemy do lekarza.
W międzyczasie był taki tydzień, że Adriana codziennie bolały nogi, aż płakał. Byliśmy u lekarza, zrobiliśmy badania i na szczęście wszystkie wyniki ok, nie ma żadnego stanu zapalnego  i lekarz podejrzewa, że to bóle wzrostowe. Dostałam skierowanie do ortopedy, bo on już miał kiedyś zapalenie stawów więc lepiej dmuchać na zimne.
22.08 byliśmy z Adrianem w CZD i okazało się że wszystko samoistnie się zarosło, zabieg nie jest potrzebny i już nie wymaga opieki kardiologa. To była nasza ostatnia wizyta u nich. Tak się bałam tych badań , bo na tej wizycie mieli nam wyznaczyć termin zabiegu . Zadzwonili do mnie w czwartek po południu , że mam się zgłosić w poniedziałek z dzieckiem na oddział, gdyż zwolniło się miejsce.  Byłam taka szczęśliwa jak usłyszałam że serce ma zdrowe jak dzwon :)
Od jakiegoś czasu mój syn pokazuje rogi- parę razy mnie oszukał, zdarzyło się że podrobił mój podpis na teście z polskiego. Nie wiem czemu bo dostał bdb. Nie pozwalam mu grać na playstation , jeśli nie odrobi lekcji więc on twierdzi że go nie kocham, że kocham tylko Natalię. Tłumaczę mu że zaczęła się szkoła, musi się uczyć i to że ja go gonię do nauki nie znaczy że go nie kocham. W czwartek poskarżył się mojej mamie, że się zdenerwowałam, bo nie odrobił religii to jak mu mama zaczęła tłumaczyć że musi odrabiać lekcje, to powiedział ,że ona tez kocha tylko Zuzię(moją bratanice). Nie wiem czemu tak się dzieję, bo przytulam go, zapewniam o swojej miłości do niego, opowiadam mu jak było  jak on był malutki a on ma czasem takie jazdy, że ręce opadają. I kilka razy się zdarzyło, że do D też pyskował, a kiedyś tego nie było. Rozmawiałam z koleżanką która miała taką sytuację jak u mnie że po 8 latach urodził jej się 2 syn i ten starszy też nie mógł sobie poradzić. Prawie 2 lata trwało zanim wszystko wróciło do normy, mówiła mi że już miała iść do psychologa bo nie potrafiła dotrzeć do niego.

Natalia 2 października skończyła rok, w zeszłą sobotę zrobiliśmy małą imprezkę. Chociaż ludzi  więcej niż na chrzcinach, bo brat wrócił z Holandii i była też moja przyjaciółka z mężem. Narobiłam się przed i po ale wszystko się udało. Przesunęliśmy imprezę o tydzień bo nasze babcie tak się polubiły, że pojechały razem na 5 dni do Zakopanego i wróciły 2 w nocy. Zadowolone, wypoczęte...
Muszę się pochwalić, że moja córcia od 10 września chodzi sama, tak więc podeptała roczek. Jest słodka, z każdym dniem mądrzejsza, taka mała pieszczoszka. Jak tak patrzę na nią to nachodzą mnie myśli o kolejnym dziecku. Może za 2 lata....D nie chce, ale może go przekonam.
W ten piątek firma organizuje imprezę, D będzie ochraniał a ja idę się bawić. Już się doczekać nie mogę, tak dawno nigdzie nie byłam. Teściowa zostanie z dziećmi, oby tylko te choroby poszły precz.

5 komentarze:

  1. no własnie zastanawiałam sie czemu sie nie odzywasZ:( to duzo zdróweczka dla wszystkich eh te choróbaka męczą i męczą :( u nas tez i ja i Oski byliśmy chorzy a teraz Mężus ehs... ja 2 dzieko tez bardzo bym chciała miec ale gdzies za 1.5 roczku :) miłej zabawy na imprezce buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. duzo, duzo zdrowia dla Was i wszystkiego najlepszego dla Natalii. My niestety nie chodzimy ;( dobrze przyda Ci sie chwila zabawy.

    Moja siostra podrabiala podpisy, ale ona to miala same uwagi w dzienniczku i jeszcze moja kuzynka (starsza od nas) dwonila jako ze to nasza mama, to pozniej sie dowiedzialam ... a tam bym zawalu dostala jakbym byla taka niegrzeczna bo bym sie bala ze sie wyda

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana zmieniłam login i adres bloga Login Kręcona , a adresik http://krecona-i-jej-chlopaki.blogspot.com . wysłałam Ci zaproszonko zobacz czy masz a jak nie , napisz mi na maila pauuulina@op.pl to wyśle jeszcze raz pozdrawiam Lot Anioła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszeptane w biegu, zapisane w śniegu, złożone przy choince - niech się spełnią wszystkie. Te dalekie i bliskie, bo wszystkie życzenia są przecież do spełnienia.Wesołych Świąt:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech te radosne święta będą dla Was szczęśliwe,
    niech przyniosą miłość, wiarę i nadzieję
    oraz dużo dobrego w Nowym Roku życzy Pati z Marcinem i Miszką;)

    OdpowiedzUsuń